Przeleciał na ostro
Przeleciał mnie na ostro. Właśnie taka forma relaksu była mi potrzebna. Rżnął mnie tak jak lubiłam. Ostro, namiętnie. I to właśnie w tym wszystkim chodziło. Przecież seks to po prostu zabawa. Forma relaksu. Moja ulubiona. Kilka orgazmów w krótkim czasie to najlepszy relaks. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Z każdym orgazmem chciałam więcej. Potrzebowałam więcej. To było mi bardzo potrzebne. Na sam koniec poprosiłam, żeby wylizał mi cipkę. Posłuchał się. Tutaj jednak także nie skończyło się na jednym orgazmie. Potrzebowałam ich więcej. Seks jest jak tlen. Potrzebny jest, by przeżyć.
